Newcastle – Everton zapowiedź: drużyna Jaissle chce rewanżu za odpadnięcie z pucharu
W czwartek Everton wyeliminował Newcastle z Pucharu Ligi. Teraz zespoły znów zagrają na St James' Park – w tabeli dzieli je punkt.
Redakcja EZCO··Czas czytania: 3 min

Cztery dni po starciu w Pucharze Ligi Newcastle United i Everton znów staną naprzeciw siebie – tym razem w Premier League. Poniedziałkowy mecz na St James' Park zamyka 9. kolejkę, a początek o 21:00 czasu polskiego w poniedziałek 2 listopada. To spotkanie znaczy więcej, niż sugerują miejsca w środku tabeli: zwycięzca awansuje na siódme miejsce.
Czwartkowy mecz pucharowy padł łupem Evertonu. Drużyna Davida Moyesa wygrała w 4. rundzie 3:1 na Hill Dickinson Stadium po golach Jamesa Garnera, Haydena Hackneya i Thierno Barry'ego, a Dan Burn zdołał tylko zmniejszyć rozmiary porażki w końcówce. Dla Matthiasa Jaissle rewanż to szybka okazja do odpowiedzi.
Sytuacja w tabeli
Oba kluby rozegrały o jeden mecz mniej niż większość ligi i dzieli je zaledwie punkt (pełna tabela Premier League):
| Poz. | Drużyna | M | Z | R | P | RB | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 6 | Brentford | 9 | 3 | 5 | 1 | +7 | 14 |
| 7 | Bournemouth | 9 | 3 | 3 | 3 | +1 | 12 |
| 12 | Newcastle United | 8 | 3 | 2 | 3 | −2 | 11 |
| 13 | Ipswich Town | 9 | 3 | 2 | 4 | −4 | 11 |
| 14 | Everton | 8 | 2 | 4 | 2 | −1 | 10 |
Trzy punkty dałyby Newcastle 14 „oczek”, tyle samo co Brentford. Wygrana Evertonu oznaczałaby 13 punktów i wyprzedzenie grupy zespołów z dorobkiem 12. Remis zostawi obie drużyny w ciasnym środku tabeli, gdzie miejsca szóste i szesnaste dzieli tylko pięć punktów.
Liczby przed meczem
- Obrona Newcastle: 14 straconych goli w ośmiu meczach ligowych i ani jednego czystego konta na St James' Park w żadnych rozgrywkach w tym sezonie. Newcastle pozwoliło też rywalom na 138 strzałów, najwięcej ze wszystkich drużyn Premier League.
- Ostatni mecz ligowy Newcastle: wyjazdowe zwycięstwo 2:0 z Crystal Palace przed porażką w pucharze.
- Everton na wyjazdach: wciąż bez wyjazdowego zwycięstwa w lidze w tym sezonie i porażki 0:2 w dwóch ostatnich meczach ligowych – z Chelsea i Arsenalem.
- Ostatnie mecze przemawiają za Evertonem: w lutym 2026 roku wygrał na St James' Park 3:2 i pokonał Newcastle już dwa razy z rzędu.
- Lider defensywy: według danych Opty, na które powołuje się beIN Sports, James Tarkowski wygrał w tym sezonie więcej pojedynków (63) niż jakikolwiek inny zawodnik ligi.
Moyes nie przywiązuje zbyt dużej wagi do czwartku. „Wyjazd na St. James' Park w poniedziałkowy wieczór to zupełnie inna bajka” – powiedział menedżer Evertonu przed podróżą na północ.
Sytuacja kadrowa i przewidywane składy
Newcastle nadal nie może liczyć na Tino Livramento (kolano) i Ewena Jaouena (mięsień dwugłowy uda). Pod znakiem zapytania stoją występy Lewisa Mileya (uraz mięśnia) i Matiasa Fernandeza-Pardo (choroba), a Sports Mole wymienia też Williama Osulę z problemem kostki.
Everton liczy na powrót Jarrada Branthwaite'a po przejściu protokołu wstrząśnieniowego; obrońca opuścił mecz z Arsenalem i spotkanie pucharowe. Jack Grealish jest niedostępny po odsunięciu od składu za naruszenie dyscypliny klubowej, a klub nie podał, kiedy może wrócić. Moyes ma więc wybór na środku obrony, gdzie w czwartek obok Tarkowskiego zagrał Jake O'Brien.
Składy przewidywane w brytyjskich zapowiedziach (alternatywy w nawiasach):
- Newcastle: Horníček; Dedić, Thiaw (Schär), Botman (Burn), Hall; Joelinton, Gonzalez; Murphy, Willock, Barnes; Wissa (Osula).
- Everton: Pickford; Rohl, Tarkowski, Branthwaite (O'Brien), Mykolenko; Garner, Hackney; Dibling, Dewsbury-Hall, George; Barry.
Nasza ocena
Wynik pucharowy mówi o tym meczu mniej, niż się wydaje. Spotkania pucharowe rządzą się własnymi prawami, a ligowy mecz przy sztucznym świetle na St James' Park to zupełnie inne warunki niż wieczór pucharowy w Merseyside. Niepokój budzi drugi koniec boiska: drużyna, która pozwala rywalom na tyle strzałów co Newcastle, nie może w nieskończoność liczyć na własną skuteczność, a połączenie siły Tarkowskiego w powietrzu i ruchliwości Barry'ego w Evertonie jest stworzone właśnie po to, by to wykorzystać.
Problem Evertonu jest odwrotny. Tę drużynę trudno pokonać – tylko dwie porażki w lidze – ale nie potrafi ona przełożyć tej solidności na wygrane na wyjazdach. Jeśli Branthwaite będzie gotowy, linia obrony powinna wytrzymać; większym pytaniem jest, czy Barry dostanie wystarczająco dużo podań bez Grealisha. Spodziewamy się wyrównanego meczu, w którym pierwszy gol będzie ważył więcej niż zwykle: Newcastle wciąż nie zachowało czystego konta u siebie, a Everton wciąż nie wygrał na wyjeździe.
Śledź Newcastle – Everton na żywo w EZCO: wynik na żywo, składy i aktualna tabela zaraz po ostatnim gwizdku.



